Przejdź do głównej zawartości

Posty

BARTOSZ CZARNOTTA: O Kościół Hagota

Autor artykułu: Bartosz Czarnotta Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich jest jedynym prawdziwym kościołem. Z twierdzeniem tym, w tej czy innej formie zgodzą się wszyscy członkowie, bez względu na język, kraj pochodzenia, czy to w jaki sposób w Kościele się znaleźli. To przekonanie łączy nas i jednoczy, daje nam tożsamość i odrębność. Jest jak cement budujący z nas Syjon. Wyrasta z naszych indywidualnych świadectw, ale i z siły społeczności świętych. Jednakże, nie zamierzam moich myśli organizować w tym miejscu w niemym zachwycie. Prawdziwego neofitę powinna w końcu wyróżniać krytyczna żarliwość. Tylko wtedy na coś się nada. Tylko wtedy będzie świecił niczym kamyki z Księgi Etera. Tylko wtedy, tak jak te kamyki, będzie skutecznym instrumentem w Bożych rękach, a jego myśli doprowadzą do celu, nie zaś do zamętu. Jednym z moich ulubionych ustępów Księgi Mormona jest krótki i tajemniczy zapis, który odnajdujemy pod koniec Księgi Almy. Mam tutaj na myśli wzmiankę o Hagoc...

Dlaczego ten „mormon” czci ikony?

Od prawie miesiąca t ę śliczną ikonę oświetlają wieczorem dwa płomyki. W mojej sypialni robi się na chwilę inaczej – lepiej. Jako członek Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich wcale nie czczę ikon – ale czy kiedykolwiek je czciłem? Mogę się zapytać: czy chrześcijanie obrządku bizantyjskiego w istocie je czczą, jak – BEZCZELNIE – jest im zarzucane? Przypatrzmy się faktom. Jak czytam y w Wikipedii, Pierwszy kryzys ikonoklasty czny[1] trwał od 726 – 780 roku. Zapoczątkował go Leon III Izauryjczyk, cesarz Bizancjum. Zasłynął on jako reformator ustroju oraz wojskowości, a także wprowadził interesujące zmiany w kodeksie rodzinnym – ograniczając prawa ojcom, a przyznając większe matkom i dzieciom. Leon wyrażał swoje opinie na temat życia religijnego – do czego miał tradycyjne prawo jako głowa Cesarstwa – i surowo sprzeciwił się nabożnemu traktowaniu wizerunków Chrystusa, Maryi oraz bohaterów wiary chrześcijańskiej (apostołów czy męczenników). Efektem sporu sprowokowanego prze...

Już nigdy lęk nie będzie twym doradcą (Księga Almy 33)

  Przeżywanie pustki i osamotnienia jest chwilą, gdy bardziej się zawierzamy. Ojciec w Niebie chce konfrontacji twarzą w twarz - tak możliwe staje się nawrócenie, tam wylać można łzy wszelakiej porażki. Bóg zaprasza na pustynię i tam na każdego z nas czeka. Idziemy tam gnani armią wrogów, sforą dzikich bestii, gniewem prześladowców i ujrzawszy Boga doznajemy ukojenia. Rozglądamy się - w istocie! Nie ma nikogo... "Gdzie są twoi wrogowie i twoi prześladowcy?" zapyta Pan spokojnie. Nie ma ich... "I cały czas ich nie było" dodaje. "Wszyscy żyli w twojej głowie i w twoim sercu. A oto oni. Byli częścią ciebie. Podejdź do nich. Popatrz, nie krzyczą i ujadają. Teraz podejdź do każdego - pogłaszcz i uściskaj. Stań się ich Przyjacielem - pokochaj oprawców w twym sercu i dzikie bestie twych myśli. Tylko tak, dowiesz się kim jesteś i jak winieneś żyć. To, co zrozumiesz i czemu imię nadasz, już nigdy ci nie zagrozi, stanie się twoją własnością i będzie ...

RELIGIA WŚRÓD GWIAZD! Czyli brukowy zryw religijny

„ W piątek, 1 października, na ślubnym kobiercu stanęli: członek rodziny carskiej - Jerzy Michałowicz Romanow oraz jego wybranka serca - Wiktoria Romanowna Bettarini. Para przysięgała sobie miłość aż po grób w Soborze świętego Izaaka w Petersburgu”. To tylko jedna z wielu wpadek, która przydarza się brukowym czasopismom i popularnym stronom internetowym (tu: Poltek.pl), gdy te chcą zabłysnąć znajomością religii, o której piszą. Jakoś trudno mi uwierzyć, że „ Jerzy Michałowicz Romanow oraz jego wybranka serca - Wiktoria Romanowna Bettarini” przysięgali sobie miłość aż po grób, „gdyż albowiem” małżeństwo w prawosławiu jest... na wieczność! Wpadki zdarzają się nawet u wyznawców danej religii. Do najfajniejszych wpadek – tak, jestem złośliwy! – wśród rzymskich katolików w Polsce jest nierozróżnianie „dziewiczego poczęcia” i „niepokalanego poczęcia”. TO NIETO SAMO! NO... według katolików to to samo, bo... bo tak sobie uważają... Tymczasem według Katechizmu Kościoła Katolickiego Maryja, M...

Apostoł przeciwko LGBTQ – SERIO?!

Po zniesławionej na YouTube oraz w mediach społecznościowych wypowiedzi apostoła Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, starszego Jeffrey'a R. Hollanda (na fotografii) w sieci zawrzało. Oto apostoł Kościoła, który od lat był uważany za mormońskiego sojusznika osób LGBTQ (ang. a mormon LGBTQ-allay ), nagle wyraził solidarność z tymi, którzy czują się zdradzeni poprzez politykę Kościoła – poniekąd coraz bardziej „lewicującą” i „progresywną”.[1] Przemówienie miało miejsce na przy-kościelnej uczelni, Uniwersytecie im. Brighama Younga (BYU) 23 sierpnia tego roku. Słowa apostoła Hollanda – jakże by inaczej – stały się obiektem drwin i złośliwych komentarzy hejterów mormonizmu. Uczestnicy jednego z ostatnich odcinków YouTube'owego programu Mormon Stories, złośliwe komentowali, że gościnny wykład starszego Hollanda to „mormonizm w swym najlepszym wydaniu” (ang. mormonism at its best ).[2] Zapoznałem się z wykładem starszego Hollanda oraz śledziłem anty-mormońską pogadan...